Witajcie,
Czemu Bilbo Baggins? Może dlatego, że się lękam. A on dodaje mi odwagi.
Wiele by można mówić o adaptacjach Hobbit, czyli tam i z powrotem. Niemniej
uważam je za bardzo dobre. Pokrótce postaram się wyjaśnić wam dlaczego. Dziś
zajmiemy się częścią pierwszą, Hobbit: Niezwykła podróż, wydaną w 2012 roku.
W dziesięciu punktach przedstawię wam co mnie urzekło i dlaczego jestem na TAK (może w następnej edycji mam talent będę jurorem). Oto moja super 10:
Na miejscu 10: Dubbing. Obejrzałem Hobbita w każdej wersji, po kilka razy i jestem zdania, że tym razem nie wyszło to źle. A nawet bardzo dobrze. Na szczególną uwagę zasługują tu głosy Gandalfa i Bilba. Piotrek Fronczewski zawsze spoko.
