Saint Row 4.
Z tą serią gier spotkałem się dopiero przy świetnej The
Third, w życiu nie widziałem tak chorej na maksa rozgrywki. I na serio nie
przesadzam ze słowami. Bo założę się o stary ortalionowy medalik nieznanego
pochodzenia, że nie raz przeklniecie z zaskoczenia. A szczęka opadnie wam na
sam dół.